Jak wyglądałby potencjalny atak na Polskę – szary terror

Jak wyglądałby potencjalny atak na Polskę – szary terror

STY 14, 2015
1042 VIEWS
Jak wyglądałby potencjalny atak na Polskę – szary terror

Wydarzenia, które mają miejsce na Ukrainie oczy polskiej opinii publicznej skierowały na wschód, skąd najchętniej wypatrujemy zagrożenia, co nie oznacza, że inne kierunki można uznać za bezpieczne. Przykładowo, ostatni atak na redakcję tygodnika Charlie Hebdo pokazał, że kraj europejski i członek NATO może zostać zaatakowany w samym środku, sercu można powiedzieć, skoro do zamachu doszło w stolicy. Francuskie służby były przy tym bezradne w pierwszych chwilach i można się tylko zastanawiać, do jakich sytuacji mogłoby dojść, gdyby nastąpiła seria ataków skoordynowanych na różne cele.

Skutkiem wydarzeń ukraińskich jest żywsze i szersze zainteresowanie opinii publicznej w Polsce kwestiami bezpieczeństwa państwa.

Postanowiłem w związku z tym sporządzić swoisty political – military – fiction w trzech odcinkach bazując na ogólnie dostępnych danych i każda osoba znająca specyfikę działania rosyjskich służb specjalnych podobną analizę mogłaby opracować samodzielnie. Mam przy tym świadomość, że analiza ta może zostać poddana krytyce i dlatego na wstępie zwracam uwagę, iż tekst nie jest adresowany do profesjonalistów, a przede wszystkim osób, które po zapoznaniu się z nim zaczną w inny sposób postrzegać wydarzenia, których są świadkami.

Wiadomym jest, że ewentualny atak Rosji na dany kraj (terror czerwony) poprzedzić miałyby dwie fazy – terror szary i różowy, że pozwolę przytoczyć nomenklaturę używaną chociażby przez Wiktora Suworowa. Zaznaczę przy tym, że obecnie stosowana jest inna nomenklatura na poszczególne fazy konfliktu, którego początkiem miałby być rozkaz wydany na Kremlu prowadzący do wdrożenia terroru czerwonego, a więc otwartej wojny.

W mojej ocenie w Polsce mamy do czynienia od stosunkowo długiego okresu czasu z terrorem szarym w jego początkowej fazie, to jest takim, który pozornie nie jest inspirowany przez Rosję, aczkolwiek pewne działania niektórych polskich polityków i dziennikarzy, nawet nieświadome, doskonale wpisują się w ten scenariusz. Przestrzegam przy tym, by zbyt pochopnie nie wyciągać wniosków, co do użytych tu słów. Rzecz w tym, że podział społeczeństwa, o co dbają politycy i brak możliwości porozumienia czasami w fundamentalnych kwestiach doskonale wpisuje się w strategię Kremla. Sposobem działania wszystkich służb wywiadowczych na świecie, a zatem również rosyjskich jest między innymi inspiracja konfliktów i napięć.

Przechodząc do możliwego początku konfliktu rzecz zaczęłaby się prawdopodobnie na pierwszej od dawna konferencji prasowej Władimira Putina. Data konferencji z pewnością musiałaby się zbiec z ważnym dla historii Rosji wydarzeniem. Wynika to z tego, że Władimir Putin pozostaje pod ogromnym wpływem Aleksandra Dugina, który od dawna pompuje go ideą budowy Wielkiej Rosji – imperium leżącego między oceanami. Konferencję taką poprzedzałyby protesty ludności w obwodzie kaliningradzkim spowodowane wzrastającymi cenami żywności i innych artykułów. Władze Rosji mogłyby nawet w pierwszej fazie takie protesty tolerować, co w innych regionach, jak wiadomo, byłoby niedopuszczalne, a nawet je podsycać.

Na zaaranżowanej konferencji jeden z „bezczelnych” dziennikarzy na pewno zapytałby Władimira Putina, co zamierza zrobić w związku z pogarszającą się sytuacją w obwodzie kaliningradzkim, gdzie na skutek wprowadzonego (przez Rosję) embarga, spadającego kursu rubla i trudności z transportem zaczyna brakować żywności.

Putin gładko odpowiedziałby, że upoważni ministra Ławrowa, by w rozmowie z polskim ministrem spraw zagranicznych omówił dostarczanie żywności i potrzebnych produktów do obwodu kaliningradzkiego przez Polskę z Białorusi – bez zbędnych odpraw granicznych. Dostarczono by w ten sposób mieszkańcom obwodu niezbędne produkty po niewygórowanych cenach. Z pewnością przypomniałby ulubioną teorię, że wzrost cen żywności w obwodzie kaliningradzkim wynika z agresywnej polityki zachodnich państw nakładających na Rosję sankcje.

Należy postawić pytanie, czy taka wypowiedź Putina spowodowałaby reakcję strony polskiej. Z całą pewnością nie, gdyż obarczenie Polski szkoleniem bojowników ukraińskich większego odzewu nie spowodowało.

Zupełnie inaczej wyglądałaby sytuacja, gdyby Ławrow faktycznie skontaktował się telefonicznie ze Schetyną. Wówczas strona polska musiałaby zareagować. Zanim przejdę do tej potencjalnej reakcji na „prośbę” Rosjan zwrócę uwagę, że podałem już potencjalny zalążek konfliktu – wywołanie ciężkiej sytuacji w obwodzie kaliningradzkim.

Na taką propozycję „nie do odrzucenia” Polska zmuszona byłaby odpowiedzieć. Oczywiste jest, że odpowiedź byłaby odmowna, przede wszystkim dlatego, że jesteśmy członkami UE, co uniemożliwia zrezygnowanie ze „zbędnych odpraw granicznych”. Przypomnielibyśmy także o tym, że za sytuację w obwodzie kaliningradzkim odpowiadają władze Rosji, a także wspomniana zostałaby w tym kontekście Ukraina – w dalszym ciągu skutecznie destabilizowana.

Tego rodzaju oświadczenie spotkać musiałoby się z krytyką ze strony pozostałych krajów UE, przy czym pomijam tutaj te jawnie Rosji przychylne. Oczekiwałbym reakcji kanclerz Angeli Merkel i prezydenta Francji Francois Hollande’a, a także wysokiego przedstawiciela Unii ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Federiki Mogherini. Nie mam żadnych wątpliwości, że chociaż oficjalnie kraje Unii deklarują brak możliwości powrotu do business as usual z Rosją to sytuacja w obwodzie kaliningradzkim mogłaby dać ciekawe pole do manewru – ocieplenia stosunków z Rosją, przy jednoczesnym utrzymaniu nałożonych na nią sankcji. Oczywiście publiczna krytyka stanowiska rządu RP byłaby bardzo delikatna. Przykładowo, wskazywano by na prawa człowieka, acquis communautaire, czy po prostu stwierdzono, że polityka graniczna Unii nie uzasadnia odmowy Rosjanom prawa do przesyłania żywności specjalnym „korytarzem”. Wreszcie, jako argument koronny, podniesiono by, że mieszkańcy obwodu kaliningradzkiego nie mogą cierpieć z powodu nieodpowiedzialnej polityki Władimira Putina. Już w sierpniu 2014 roku o eksterytorialnym korytarzu przez terytorium RP lub krajów bałtyckich wspominał były szef AW Zbigniew Nowek. Chociaż idea taka nawet dzisiaj może wydać się kosmiczna, a wręcz komiczna, to proszę pamiętać, że mamy do czynienia z graczem, który po pierwsze jest bardzo przywiązany do historii, którą interpretuje na swój sposób, a po drugie nie zawaha się sprowokowania wydarzenia i to nawet takiego, które spowoduje śmierć kilku tysięcy ludzi. Dysponuje również służbami specjalnymi planującymi i określającymi cele swoich działań na lata do przodu.

W czasie oczekiwania na decyzję, bo przecież Putin nie zadowoliłby się odpowiedzią na konferencji prasowej, niepokoje w obwodzie kaliningradzkim mogłyby przybierać na sile, co dodatkowo motywowałoby przywódców europejskich do nacisków na polskie władze.

Oczywiste, że w tym samym czasie doszłoby do serii skandali, także obyczajowych na polskiej, chociaż nie tylko, scenie politycznej. Przykładowo, opublikowanie taśm prawdy z mało znaczącymi rozmowami spowodowało spore rozchwianie polskiej sceny politycznej. Można sobie tylko wyobrazić, jakie skutki miałoby opublikowanie materiałów o podobnej sile w skali pogrążającej nie tylko koalicję, ale i opozycję. Polska, jak na razie, nie jest krajem stabilnym politycznie. Gwałtownie rosnące jednym i opadające drugim słupki sondażowe mogą spowodować trzęsienie ziemi. W efekcie możliwe demonstracje i konflikty wewnętrzne skutecznie odciągałyby władze polskie od właściwego zajęcia się żądaniem de facto utworzenia eksterytorialnego korytarza przez nasze terytorium i przeciwdziałaniu na razie z pozoru nic nie znaczącym żądaniom Rosji. Władze byłyby ukierunkowane na zarządzanie państwem z jednej strony i gaszenie pożarów w różnych sektorach życia z drugiej.

Również na świecie można by było dodatkowo podsycić atmosferę niepokoju, czy to publikując niewygodne materiały, czy wręcz przeprowadzając zamachy na postacie kluczowe dla światowego bezpieczeństwa. Wystarczy w tym miejscu przypomnieć mało znaczący incydent z wtargnięciem do Białego Domu napastnika uzbrojonego w nóż. Kto w takim razie jest bezpieczny w naszym kraju, skoro nawet nasz prezydent nie jest – tak jeszcze niedawno pytali amerykanie.

Już w tym okresie możliwe są natomiast działania wspomagające, które miałyby na celu wywołanie chaosu na terytorium przeciwnika, w tym przypadku Polski. Przykładowo, od masowych awarii przekaźników telefonii komórkowej, wodociągów, czy elektrowni, aż po zmasowany atak na infrastrukturę informatyczną na niespotykaną dotychczas skalę. Mający wprawę w szarym terrorze ludzie Putina na pewno znaleźliby organizację, która przeprowadzi atak szybki i skuteczny w imię obrony jakichś wyższych i popularnych dla krajów UE ideałów. Czynili tak już wielokrotnie, ostatnio na Ukrainie, wcześniej w Gruzji, by o innych krajach nie wspominać.

Skutkiem chaosu, o którym wyżej wspomniałem, a także nacisku najsilniejszych krajów UE Polska zgodziłaby się na transport żywności po jej terytorium bez odpraw granicznych. Wbrew pozorom nie byłaby to klęska, ale umożliwienie potencjalnie niebezpiecznej operacji na terytorium naszego kraju.

W siłę zaczęłyby rosnąć ugrupowania proekologiczne i pacyfistyczne, a wzmocnione dodatkowym zastrzykiem gotówki również te radykalne. Wymieniać ich nazw potrzeby nie ma, jakkolwiek pewne nazwiska działaczy oficjalnie wspierających Kreml w swoich wystąpieniach są od dawna publicznie znane. Co ważne, ich działania skoncentrowałyby się na północnym wschodzie RP, gdzie już teraz organizacje ultraprawicowe, a wręcz nacjonalistyczne mają wielu zwolenników. Wystarczyłoby tylko odpowiednio nimi pokierować. Zasłyszany z końcem sierpnia 2014 roku postulat powołania na tym terenie „Gwardii Narodowej” wyposażonej w rakiety zyskuje nowy wymiar, gdy zderzy się go z oczekiwaniami Kremla i metodami używanymi przez rosyjskie służby specjalne. Przecież taka prywatna „Gwardia Narodowa” to idealna grupa ludzi do inspiracji, którzy mogą być skutecznie użyci do prowokacji, która zakończy się użyciem siły zgodnie z literą prawa międzynarodowego.

Z całą pewnością na sile przybierze propagowana już od jakiegoś czasu idea panslawizmu – oczywiście w odnowionej i uwspółcześnionej formie. Odpowiednio zainspirowani „działacze” gotowi byliby zjednoczyć się w imię haseł takich jak „Polska dla Polaków”, czy „stop zbrodniczej polityce wobec Rosji”. Jeżeli na Litwie na sile przybiorą działania wrogie wobec polskiej mniejszości, co przecież nietrudno zainspirować i wykonać to będziemy mieli teren przygotowany do inwazji, odpowiednio „zaminowany”, który po naciśnięciu guzika zamieni się np. w „Republikę suwalsko – białostocką”, gotową do obrony tradycyjnych wartości i połączenia się z obwodem kaliningradzkim, a także udzielenia pomocy Polakom prześladowanym na Litwie. Starcie się dwóch krajów członkowskich NATO i UE jednocześnie byłoby dla Putina nie lada prezentem.

Czy nasza strategia obronna uwzględnia taki rozwój wydarzeń? Nie, ponieważ to nie jest wojna hybrydowa, czy działania podprogowe. Na terytorium Polski nie są używane – w tej fazie – żadne obce jednostki. Czy nasi rządzący niezależnie od barwy nie obawialiby się podjąć radykalnych decyzji w przypadku uzyskania informacji, że pewne działania polityków z marginesu, czy mediów są skutkiem inspiracji obcych służb? Szczerze wątpię. Innymi słowy – na ten pierwszy możliwy etap „uderzenia” jesteśmy na chwilę obecną nieprzygotowani. Brak koordynacji między służbami i niewłaściwe zadaniowanie, a wreszcie strach przed podjęciem decyzji nawet po otrzymaniu informacji – to kluczowe elementy, które powinny zostać natychmiast poprawione. Inaczej pierwszą fazę konfliktu przegramy, zanim do niej naprawdę dojdzie. Chociaż najnowsza strategia bezpieczeństwa uwzględnia niektóre wspomniane przeze mnie elementy to nie we właściwych proporcjach – w szczególności nie zakłada rozszerzonej działalności inspirującej i dezinformującej obcych służb. Propozycje generała Stanisława Kozieja, by zadbać o pomoc NATO w sytuacji wojny hybrydowej, czy działań podprogowych są słuszne. Tylko w opisanej sytuacji NATO odpowie  – to wasi obywatele i wasz problem. Zresztą, jaka byłaby podstawa do użycia wojska w opisanej sytuacji?

W Polsce po szeregu awarii i protestów zapanuje chaos. Chwiejący się w posadach rząd, liczne demonstracje i brak zaufania do opozycji na skutek opublikowania materiałów skandalizujących. W tej sytuacji na sile zyskałyby postulaty przeprowadzenia przyspieszonych wyborów w celu odsunięcia od władzy skompromitowanych polityków.

Nie jest żadną tajemnicą, że rok poprzedzający wybory to rok poruszenia w służbach specjalnych, bo a nuż zmieni się ekipa i będzie trzeba służyć komuś nowemu? Zacznijmy już teraz i nie przykładajmy się do pracy. A może poszukajmy haków na tych co rządzą. Wygra opozycja – przydadzą się na pewno. A jak wygrają dotychczasowi – będziemy mieli czego użyć przeciw nim, gdy za bardzo zajdą nam za skórę. W takiej rzeczywistości funkcjonariusze mieliby skutecznie pilnować interesów Najjaśniejszej? Dlatego poza wspomnianymi „poprawkami” w funkcjonowaniu organów państwa konieczne jest zadbanie o pewność zatrudnienia funkcjonariuszy służb specjalnych i dążenie do ich stabilizacji zawodowej. Tylko ilu w Polsce jest prawdziwych zwolenników silnego państwa, a ilu zwolenników tego, by państwo swoimi służbami dawało siłę im.

Gdy chaos osiągnie apogeum na Kremlu zostanie wydany rozkaz „A” – tak rozpocznie się faza terroru różowego. Dalszy możliwy rozwój sytuacji zostanie omówiony w kolejnym tekście – Jak wyglądałby potencjalny atak na Polskę – terror różowy

Jak wyglądałby potencjalny atak na Polskę

Michał Zeliszewski
Prawnik, żołnierz, analityk
  • warthog77

    W obecnej sytuacji zagrożenia terrorystycznego ze strony Dzihadystów coraz częściej słychać głosy o przywróceniu kontroli granicznej pomiędzy granicami państw UE (zawieszeniu układu z Schengen). De facto może to być pierwszy krok do rozpadu obecnie istniejącego obrazu UE. Zaburzony przepływ towarów i osób wobec zobowiązań wierzycieli odbije się niekorzystnie na gospodarce krajów członkowskich. A to doprowadzi do nasilenia się różnic i podziałów ekonomicznych, narodowościowych oraz wyznaniowych. Nie będzie to kwestia dni czy miesięcy lecz lat ewentualnie dekad. UE straci na znaczeniu gospodarczym, ekonomicznym i stanie się „towarzystwem wzajemnej adoracji”. Jako że ludzie boją się tego czego nie pojmują (kultura) tendencje izolacjonistyczne będą narastać. Zapewne zmiany w sytuacji międzynarodowej odczują również siły zbrojne i służby bezpieczeństwa będące w strukturach międzynarodowych. Słabość/rozpad UE spowoduje reakcje np:RUS dążącej do rozszerzenia strefy swoich wpływów poprzez politykę surowcowo-ekonomiczną a gdy to nie będzie przynosiło spodziewanego efektu realizując wyżej wymieniony plan militarny. OBYM SIĘ MYLIŁ

  • Jak by nie patrzeć, apolityczność służb to czysta fikcja. Informacja, wywiad, władza, pieniądze – wystarczy mieć jedno a reszta sama przyjdzie…

PODOBNE ARTYKUŁY

Realpolitik Rzeczypospolitej

Realpolitik Rzeczypospolitej

W pierwszych wersach tego eseju chcę zaznaczyć, że wszystkie zawarte w nim przewidywania odnoszące się do Realpolitik Rzeczypospolitej mogą pojawić się, jeśli Ameryka i Europa przestaną ignorować logikę anarchii międzynarodowej

READ MORE
Jakie interesy ma Polska?

Jakie interesy ma Polska?

Nadrzędny cel strategii zagranicznej Polski to zapewnienie pokoju i dobrobytu narodowi polskiemu. W osiągnięciu tego celu, za sprawę najwyższej wagi, Polska zawsze uważała obronę swojego terytorium. W ostatnich dekadach, po

READ MORE
Gazociąg OPAL a sprawa polska

Gazociąg OPAL a sprawa polska

Pod koniec roku 2016 Polska wnioskowała do Trybunału Sprawiedliwości UE o zawieszenie wykonania kontrowersyjnej decyzji Komisji Europejskiej, która będąc korzystną dla rosyjskiego koncernu Gazprom, stanowiła zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego Europy

READ MORE
Refleksje po 53. Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium

Refleksje po 53. Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium

Transatlantyckie partnerstwo między Stanami Zjednoczonymi, a Europą przez przeszło 50 lat stanowiło podstawę dla wielkiej strategii USA, czyli zamorskiego równoważenia (więcej o tej strategii: Artur Brzeskot – Jaka strategia może odrodzić

READ MORE
Antidotum na intelektualną truciznę

Antidotum na intelektualną truciznę Popular

Cywilizacja europejska stoi w obliczu konfrontacji z zupełnie nowym zagrożeniem. Na chwile obecną, przegrywa tę konfrontację przede wszystkim na kluczowej płaszczyźnie – intelektualnej. Wyraźnie widoczny jest brak instrumentów skutecznej reakcji

READ MORE
Kultura relacji – II Międzynarodowa Konferencja Naukowa

Kultura relacji – II Międzynarodowa Konferencja Naukowa

W dniach 22-24.02.2017 w gościnnych progach Pałacu i Folwarku Galiny odbędzie się: II Międzynarodowa Konferencja Naukowa „Kultura Pokoju”. Hasło przewodnie tegorocznej konferencji to: „KULTURA RELACJI”. Celem konferencji jest rzeczowa wymiana

READ MORE
Jaka strategia może odrodzić wielkość USA i Polski?

Jaka strategia może odrodzić wielkość USA i Polski?

Po raz pierwszy w najnowszej historii politycznej Stanów Zjednoczonych duża liczba Amerykanów otwarcie zaczęła kwestionować wielką strategię ich kraju. W kwietniu 2016 r. według sondażu Pew 57% obywateli USA wyraziło

READ MORE
Dlaczego przegrana Clinton jest dobrą nowiną dla Polski?

Dlaczego przegrana Clinton jest dobrą nowiną dla Polski?

W Polsce większość publicystów, a nawet niektórzy amerykaniści, kiedy próbowali znaleźć argument przeciwko Hillary Clinton wymieniali przede wszystkim reset między USA i Rosją. W ich mniemaniu był on szkodliwy dla

READ MORE
Waszyngton vs Moskwa: możliwy zwrot o 180 stopni?

Waszyngton vs Moskwa: możliwy zwrot o 180 stopni?

Sondaże przedwyborcze w Stanach Zjednoczonych pokazują, iż kandydat partii republikańskiej Donald Trump ma duże poparcie wśród społeczeństwa amerykańskiego. Mimo ostatnio przegranych debat zajmuje on czołowe miejsce w rankingach politycznych i

READ MORE
Sprawa śmigłowców dla Polski politycznym balonem

Sprawa śmigłowców dla Polski politycznym balonem Popular

Polska scena polityczna a za nią świat mediów żyje niezrealizowanym kontraktem na francuskie śmigłowce Caracal dla polskiej armii. Niestety wszystkie strony – tak naprawdę politycznego i emocjonalnego – konfliktu żyją

READ MORE
Dlaczego broń atomowa nie zwiększy bezpieczeństwa Polski?

Dlaczego broń atomowa nie zwiększy bezpieczeństwa Polski?

Pod koniec 2015 r. medialne poruszenie w kraju wyzwoliły słowa podsekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Tomasza Szatkowskiego o ewentualnej możliwości przekazania Polsce broni atomowej przez USA. Z powodu informacyjnego

READ MORE
Suwerenność przemysłowa

Suwerenność przemysłowa

Streszczenie dla niecierpliwych: NIE CZARUJMY SIĘ! Inspektorat Uzbrojenia jest sformowaną przez Ministra Obrony Narodowej jednostką organizacyjną odpowiedzialną za pozyskiwanie uzbrojenia i sprzętu wojskowego na potrzeby Sił Zbrojnych RP. Obecne kierownictwo

READ MORE
Czy Wojsko Polskie budzi grozę?

Czy Wojsko Polskie budzi grozę? Popular

Chcę postawić zdecydowaną i prawdziwą tezę, że Siły Zbrojne RP są bez porównania i bezwzględnie najlepsze w subregionie Europy Środkowo-Wschodniej. Oczywiście, Wojsko Polskie ma wiele słabości na różnych obszarach: od

READ MORE
Turecki EXIT z NATO?

Turecki EXIT z NATO? Popular

Ostatnie relacje Turcji z Rosją a także z USA, a tym samym z NATO, uległy zmianie o 180 stopni. Aby bardziej przybliżyć okoliczności w jakich doszło do zmian, należy przeanalizować

READ MORE
Cele pokazu siły Putina

Cele pokazu siły Putina Popular

Władze i społeczeństwa państw strefy euroatlantyckiej z niepokojem patrzą na aktualną działalność prezydenta Rosji Władimira Putina. Czy faktycznie należy się obawiać rosyjskich manewrów? Jakie cele przyświecają rosyjskiemu przywódcy? Jak pokazuje

READ MORE